Posted add: 11 września 2018

Recenzja: #22 Żelazny Kruk. Wyprawa

Salve.
O Autorze, czyli Rafale Dębskim, już słyszałam, ale nie miałam okazji, aby zapoznać się z jego twórczością, aż nadszedł ten moment, kiedy mogę przedpremierowo przeczytać oraz zrecenzować książkę zatytułowaną Żelazny Kruk. Wyprawa. Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Jaguar. A tak przy okazji jak wyszło, jakie wrażenia?









Tytuł: Żelazny Kruk. Wyprawa
Autor: Rafał Dębski
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 320
Data Wydania: 19 września 2018
Wydanie I
Format: papier
Gatunek: fantasy
Podgatunek: High fantasy









Opis:
Pierwszy tom nowej trylogii fantasy dla młodzieży.
Pełna śmiertelnych niebezpieczeństw wyprawa, której celem jest ocalenie życia najbliższych i walka z szerzącym grozę stworem, porywającym ludzi i zamieniającym ich ciała w szlachetne kamienie.

Czternastoletni Evah mieszka z rodzicami i siostrą w małej osadzie, położonej we włościach niezbyt zamożnego barona. Chłopiec wiedzie skromne, ale spokojne życie, urozmaicone utarczkami z wrednym synem miejscowego kowala. Emocji przysparzają też Evahowi pogawędki z Verillą, dobrą przyjaciółką i towarzyszką przygód.
Pewnej nocy na wioskę napadają pancerni i słudzy Żelaznego Kruka. Młodzieniec zostaje na świecie sam z maleńką siostrzyczką ‒ z całej wioski ocaleli tylko oni.
Evah pragnie dokonać zemsty na krwawej bestii, dlatego wyrusza w długą i niebezpieczną podróż, aby zgładzić Żelaznego Kruka i uwolnić bliskich. Po drodze mierzy się z wieloma niebezpieczeństwami, spotyka okrutnego Władcę piorunów i całą hordę niebezpiecznych stworów. W trakcie wyprawy do gniazda Kruka do Evaha dołączają kolejno nowi wędrowcy. W kilkuosobowej drużynie zawiązują się trwałe przyjaźnie. A jak wiadomo, tylko wtedy, gdy ludzie mogą na sobie polegać, mogą osiągnąć cel.

Recenzja:
Biorąc się za czytanie tej książki, wiedziałam, iż to pozycja przeznaczona bardziej dla młodzieży, że może mnie tak bardzo nie porwać, ale chciałam też przeczytać coś innego, lżejszego. A że czasem lubię sobie przeczytać coś takiego, to sięgnęłam.
Jest to pierwszy tom, więc za dużo też nie można oczekiwać. Trochę mi szkoda jednak głównego bohatera. Wiadomo, że kogoś musiał stracić, jednakże strata dodatkowej osoby sprawiło, że trochę mi się żal zrobiło.
Styl pisania był bardzo dobry, jeden z lepszych. Historia chronologiczna. I to wielki plus, bo nie lubię takiej chaotycznej. Ok, nie przeczę tego, iż to jedno z wielu takich zwrotów, że główny bohater traci coś ważnego, najczęściej to sierota bądź półsierota, i wiśta wio piszemy fantasy, bo taki początek posiada masę powieści, ale jednak ogólnie zawsze jest to coś innego. Inny bohater, inne miejsca. Z każdej książki, nawet jeśli tematyka podobna, to można zawsze miło spędzić czas czy też być mimo tego pozytywnie zaskoczonym.
Nie jest to jakieś duże i grube tomisko, raczej takie średnie. Może w taki sposób oceniam, bo już wiele książek ma przeczytanych, jednak patrząc pod kąt młodzieży, to myślę, że starczy im taka objętość treści. Jak na początek, rzecz jasna, jak na początek.

Podsumowanie:
Była to jedna z lepszych pozycji, którą poznałam. Z chęcią poznam inne powieści Rafała Dębskiego, bo pisze dobrze, a może okaże się, że i także równie inne pozycje okażą się ciekawe. Jednak mimo wszystko polecam tę książkę, jeśli chce ktoś przeczytać coś innego bądź też komuś sprezentować. Moje wrażenia pozytywne były i z chęcią przeczytam nie tylko ciąg dalszy, ale i inne książki Rafała Dębskiego.

Ocena:
7/10 - przyjemne

Tomy:
Żelazny Kruk. Wyprawa ||

Brak komentarzy

Prześlij komentarz