JAVRI

5 lipca 2018

Vanin: #2 Top 5 książek, których ciężko było dokończyć czytać

Dziś będzie tylko 5 książek w zestawieniu, których ciężko mi szło dokończyć, a wręcz było to niemożliwe. Z różnych przyczyn. Dziś jest to zestawienie tej 5 szczęśliwców, których za nic nie mogę przeczytać. Choćbym chciała. Jest takich książek wiele, ale tylko ta piątka wbiła się na podium.

J.R.R. Tolkien - Władca Pierścienia
Za nic nie przeczytam do końca. Mega ciężki. Niektórzy dziwili mi się, jak to tak. Ano normalnie. Styl i język zbyt ciężki, a i opisy są dla mnie zbyt przerysowane i zbyt obfite, że tak to ujmę. Lubię, gdy są opisy, ale nie w tym stylu, który prezentuje Pan Tolkien. Przy takiej książce, ja mogę zagwarantować, że a) po przeczytaniu strony, ja nic nie będzie wiedzieć, co konkretnie przeczytałam i b) mogę zasnąć. Ale za to filmy są mega fajne.
Ursula le Guin - Ziemiomorze: Czarnoksiężnik z archipelagu
Nie jest to może to nie jest jakaś gruba księga, ale zniechęciła mnie do dalszego czytania. Tytuł dość oryginalny, i ten świat, którym miałam się zachwycić, sprawił jedynie, że poczułam rozczarowanie. Styl nie najgorszy, ale historia jakaś taka martwa, bez życia. I taka drętwa. Choć niektórym może się podobać itd, ale nie dla mnie. Ja skończyłam jakoś w połowie i dalej nie mogłam się przemóc, by czytać dalej.
Christopher Paolini - Eragon
O ile pierwszy tom jeszcze jest znośny, tak drugi już powodował, że co zaczęłam i trochę przeczytałam, to znów odkładałam. Po którymś razie już się poddałam. Nie byłam w stanie dłużej czytać i odkładać. Nie lubię tego, ale jest to jedna z tak słabych historii, że aż ciężko skupić się.
Jarosław Grzędowicz - Pan Lodowego Ogrodu
To może wezmę coś z polskich pisarzy. Próbowałam parę razy startować do tego cyklu, ale za każdym razem, gdy czytałam, to nie wiedziałam, o czym jest historia. Po prostu czarna dziura. To nie dobrze. Ciężko mi stwierdzić, co było tego przyczyną, że temu cyklowi mówię stanowcze nie, choć jest to znana pozycja. Styl o dziwo dobry i język także.
Melissa de la Cruz - Błękitnokrwiści
Sięgnęłam po ten cykl, bo tytuł zaintrygował, a i przy okazji hipnotyzująca okładka, ale jak to się mówi nie oceniać książki po okładce i w tym wypadku się to sprawdziło. Historia tak nudna, że przeczytałam tylko pierwszy tom. Nawet i tak całego nie przeczytałam, bo nie dałam rady. Po resztę nawet nie miałam zamiaru sięgać. O ile styl jest w miarę do przeżycia, tak fabuła już niezbyt.

1 komentarz: