Posted add: 16 maja 2018

Recenzja: #12 Tryjon

Salve.
Melissa Darwood, bo Tryjon to kolejna pozycja tej Autorki, jest już za mną. I z miłą chęcią przeczytałam. Podoba mi się wiele rzeczy, które przedstawia Pisarka pomimo gatunku, z którego już wyrosłam.









Tytuł: Tryjon
Autor: Melissa Darwood
Wydawnictwo: SQN
Ilość stron: 320
Data Wydania: 18.04.2018
Wydanie I
Format: papier
Gatunek: young adult, młodzieżowa










Opis:
Jak udowodnić swoją niewinność, kiedy nie pamiętasz ostatnich pięciu lat?
Nic nie ochroni nas przed bólem wspomnień. Sami musimy się z nim uporać.
Mila jest inna niż wszyscy. Często traci świadomość, przebywa w jednym miejscu, by po kilku godzinach znaleźć się w zupełnie innym. Pewnego dnia budzi się w zaświatach, zwanych Tryjonem. Dowiaduje się, że nie żyje, a przed śmiercią dopuściła się zbrodni.
Czy zdoła dowieść swojej niewinności? Czy kiedykolwiek jest za późno na miłość? I najważniejsze – co skrywa Tryjon?
Wciągająca historia o życiu po śmierci i poszukiwaniu własnej tożsamości.

Recenzja:
To już trzecia powieść tej Autorki, którą miałam okazję przeczytać. Choć z młodzieżówek już trochę wyrosłam, to nic nie przeszkadzało, by móc znów coś z tego przeczytać. Myślę, że czasem nawet warto przeczytać coś innego.
Porównując Pryncypium, Luonto oraz Tryjon, to można stwierdzić, że to podobne do siebie książki, ale jednak różniące się od siebie. To przede wszystkim różne historie, z intrygującą fabułą. Owszem, można przewidzieć, jak się skończy, ale to najmniejsze, bo liczy się też to, w jaki sposób jest przedstawiana historia oraz to, o czym konkretnie jest.
O fabule raczej nie będę nic tak szczegółowo omawiać, aby nie robić spojlerów niepotrzebnych, ale mogę spokojnie stwierdzić, że styl z książki na książkę, jest coraz lepszy. Jest to pozycja, którą szybko się czyta. Dla mnie jest to średniej grubości książka i taka to objętość jest w sam raz na tą tematykę, bo wszystko, co Autorka chciała przekazać, to przekazała. I jeszcze ta okładka. Według mnie wyróżnia się wśród tłumu i mało, co zdradza.
Ogólnie bohaterowie dobrze wykreowani. Podobają mi się wybrane dla nich imiona. Na plus działa to, że nie zachowują się, jak rozwydrzone osoby czy poszukujących blasku i oklasku, ale takich normalnych.

Podsumowanie:
Ogólnie mi się pozycja podobała, choć jest to dla młodzieży. Czasem warto zrobić odskocznię.

Ocena:
7/10 - przyjemne

1 komentarz: