Posted add: 29 kwietnia 2018

Recenzja: #11 Psy Egiptu

Salve.
Gdy tylko ujrzałam tytuł pozycji i jeszcze zobaczyłam okładkę, stwierdziłam, że to mój must have i muszę przeczytać. No po prostu muszę. Tylko nie wiem, czy czasem nie miałam zbyt dużych wymagań wobec pozycji, ale który czytelnik nie ma takich swoich wymagań?









Tytuł: Psy Egiptu
Autor: Bogusław Chrabota
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ilość stron: 329
Data Wydania: 26.10.2015
Wydanie I
Format: papier
Gatunek: przygodowa/kryminał









Opis:
Powieść z akcją osadzoną w pieczołowicie zrekonstruowanej rzeczywistości starożytnego Egiptu.
Egipt faraonów, tysiąc czterysta lat przed Chrystusem. Małoletnia księżniczka z azjatyckiego królestwa Mitanni wędruje na dwór faraona. Ma zostać jego kolejną żoną. W kananejskiej twierdzy Megiddo, od której wiele lat później bierze nazwę biblijny Armagedon, czeka na nią egipski poseł Mane. Do spotkania jednak nie dochodzi, ponieważ Mane zostaje zamordowany, a księżniczka porwana. Do Megiddo przybywa jednak eskortujący ją mitannijski możnowładca Haramaszi. To on przy udziale egipskiego żołnierza o imieniu Tut ("Żywy") próbuje wyjaśnić tajemnice morderstwa i porwania. Nie jest to jednak łatwe, ponieważ każdy jest podejrzany, a okrutna intryga zbiera kolejne krwawe żniwo.

Recenzja:
Wzięłam tę książkę, bo Egipt. Starożytny Egipt. I faraonowie. Tak. To jest coś, co lubię od lat, a że mało czytam z przygodowej literatury czy też kryminalnej, to pomyślałam, że takie połączenie będzie dobre. I jeszcze ta okładka, która przyciąga wzrok. No i przy okazji chciałam się przekonać, jak będzie wyglądać historia właśnie w takim klimacie. Chyba się jednak trochę rozczarowałam.
Ogólnie chodzi o to, że pozycja ta to strasznie nudna była. Gdy co chwilę odkładam pozycję, by po chwili wracać i zmuszać się do czytania i tak w kółko, to nic dobrego nie świadczy, a świadczy to o tym, że książka była niezbyt dobra. Biorąc Psy Egiptu nastawiłam się na coś ciekawego, pociągającego. Choć nie raz czytałam książki o Egipcie czy też o Faraonach, to raczej nie z tego gatunku. Chciałam poznać coś innego i przy okazji bardzo dobrego. Na minus na pewno fabuła. Zaś na plus działa okładka, styl oraz krótkie rozdziały. Czasem lubię, kiedy nie są, aż tak długie.
Psy Egiptu zostały wydane w takim wydawnictwie, że prawie w ogóle jakoś nie czytuję ich propozycji. Nie dlatego, że jest złe czy coś tylko dlatego, że jakoś nie miałam jeszcze tak szczególnie styczności z tym wydawnictwem. Po przeczytaniu, mogę stwierdzić, że względem redakcji i korekty, to się postarało wydawnictwo. Choć sama nie piszę idealnie i zdarza mi się, że coś źle sformułuję, to jednak zdarzają się takie babole wśród pozycji od wydawnictw. Niewiele jest, bo niewiele, ale się zdarza, że wyłapię. Tu muszę za to pochwalić.

Podsumowanie:
No cóż.. Mogło być zdecydowanie lepiej. Lubię czytać polskich Autorów, ale akurat niestety trafiają się niezbyt dobre perełki. Tę pozycję raczej bym średnio polecała.

Ocena:
4/10 - ujdzie

Brak komentarzy

Prześlij komentarz