Posted add: 27 marca 2018

Recenzja: #7 Ostatnia Awatara

Salve.
Pozycja z biblioteki polskiego Autora. I to fantasy, choć okładka jest dość mroczna i mega tajemnicza. Tytuł też za dużo nie zdradza. Lubię też czytać polskich Pisarzy, stąd też wybór padł na tę książkę.









Tytuł: Ostatnia Awatara
Autor: Olgierd Dudek
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 316
Data Wydania: 2009
Wydanie I
Format: papier
Gatunek: Fantasy
Podgatunek:Urban fantasy









Opis:
Tomasz z Akwitanii, brat zakonu Templariuszy, wyruszył do Ziemi Świętej z misją walki z Saracenami. Na miejscu okazało się, że wróg zbratał się z samym diabłem, a zakonnikowi przyjdzie poprowadzić legiony aniołów do ostatecznej bitwy.

Recenzja:
Już kiedyś czytałam tę książkę i przeczytałam, aby sobie przypomnieć, o czym dokładnie była. I też po to, aby mieć słuszność, co do oceny. Główny bohater był templariuszem, więc tym bardziej sięgnęłam po tę pozycję. Okładka też niczego sobie, przyznam.
Wracając jednak do samej pozycji, to raczej taka sobie była. Nic ciekawego. Ja lubię czytać o templariuszach, lecz w tej kwestii jestem dość wymagająca.
Historia mi się dłużyła niemiłosiernie. Nie było to tak interesujące, jakby mogło się zdawać. Trochę się zawiodłam pod kontekstem historii. Przyznam zaś, że styl nawet był dobry. Język też. Mogłoby być o wiele lepiej, a jest tak średnio.
Chodzi mi konkretnie o to, że praktycznie mało się działo. Prawie w ogóle. Ja rozumiem, że czasem może być nudno, ale ta to wyjątkowo nudna. I nie wierzyć opisowi. Jedynie dobra redakcja uratowała, choć w małym stopniu.

Podsumowanie:
Jedynym plusem, jakim widzę w tym, było też to, że pozycję tę wypożyczyłam z biblioteki, a nie kupiłam. Inaczej to chyba nie wiem, co by mnie trafiło, z powodu wyrzuconych w błoto pieniędzy.

Ocena:
5/10 - przeciętna

1 komentarz: