JAVRI

25 lutego 2018

Vanin: #1 TOP 10 słabych książek

Salve.
Jest to pierwsza odsłona cyklu Vanin, który będzie pojawiać się na blogu. Jest to cykl nieregularny, więc ciężko mi teraz konkretnie ustalić datę następnej odsłony. Mam nadzieję, że już niedługo. I tematy mogą być różne. Nie tylko o książkach, choć to będzie głównym motywem.
Czasem zdarza się przeczytać jakiegoś gniota. I to nie jednego, a kilka, może nawet więcej. Dlatego też wybrałam TOP 10 słabych książek, które oczywiście według mnie są słabe, bo może dla kogoś innego być dobrą. Czasem się też tak zdarza, że jakieś książki człowiek nie przeczyta. Mi też się parę razy tak zdarzyło, a tego niestety nie lubię. Niektóre z poniższej listy nawet nie przeczytałam do końca, bo nie byłam w stanie.

TOP 1: David Peace - 1974
Jest to chyba najgorsza książka, jaką przyszło mi przeczytać. Sięgnęłam po tą pozycję, bo lubię przeczytać od czasu do czasu jakiś kryminał czy sensację, thriller. Ledwo przebrnęłam, bo zamiast kryminału, otrzymałam w większej ilości erotyku. Ja nie mam nic przeciwko takiej literaturze czy też wątek taki umieszczać w innych gatunkach literackich, ale na litość, aby to nie było znów tak zniesmaczone.

TOP 2: Susanne Collins - Trylogia Igrzysk Śmierci
O tej trylogii dość głośno. Nawet filmy nakręcono. Więc co ja zrobiłam? Stwierdziłam, że przeczytam. Czytanie było dla mnie męczarnią. Ja lubię czytać, ale to nie dla mnie. Strasznie ciężko i topornie. Akcja się wlekła mi niemiłosiernie, a styl dla mnie żmudny był. Wiem, mogę zostać za to zlinczowana, że mi jak to tak może mi się ta trylogia nie podobać, ale fakt pozostaje faktem, że mi się nie podoba.

TOP 3: Ursula le Guin - Czarnoksiężnik z Archipelagu
Sięgnęłam po tą pozycję, bo to a) fantasy b) tytuł intrygujący. I jeszcze to klasyka i arcydzieło. Czarnoksiężnik z Archipelagu to pierwszy tom Ziemiomorza. Nudna jak flaki z olejem, a świat ledwo zarysowany. Bardzo ledwo.

TOP 4: Marlen de Blasi - Wieczory w Umbrii
Lubię też czytać coś, co dzieje się we Włoszech. Chciałam też zacząć czytać inne gatunki, więc postanowiłam też sięgnąć i po tą pozycję. Powieść ta należy do literatury współczesnej i jedna z pierwszych, jakie przyszło mi przeczytać z tejże literatury. O czym jest ta książka? O gotowaniu. O niczym innym. Owszem, są przepisy, ale nie tego oczekiwałam po książce. Oczekiwałam fajnej historii, a nie żmudnych opisów, jak choćby szczegółowo omawianie nakrywania stoliku.

TOP 5: Christopher Paolini - Cykl Eragon
Czytałam i to coś sławne. Pierwsza część zekranizowana i sama powieść nawet fajna, ale od drugiej już było ciężej. Topornie szło czytanie. W sumie nie ma tu jakiegoś polotu. Owszem, podoba mi się styl, ale historia zaczyna być żmudna i nieciekawa. Do drugiego tomu podchodziłam kilkukrotnie nim ukończyłam, bo co przeczytałam, to odkładałam z powrotem.

TOP 6: Jarosław Grzędowicz - Pan Lodowego Ogrodu
Czytam nie tylko zagranicznych Autorów, ale i polskich. Niestety ten cykl mi nie przypadł do gustu. Dlaczego? Bo nic z tego nie wiem. Czytam i czytam w kółko ten sam fragment, a ja nie wiem, o co chodzi. Jakbym miała streścić, o czym książka czy cykl, to ja nie potrafiłabym choćbym czytała setki razy. Niezbyt lubię, jeśli jest zmiana głównego bohatera, ale w niektórych przypadkach jest to nawet dobre, ale nie w tym przypadku.

TOP 7: Melisa de la Cruz - Błękitnokrwiści
Krótko. Prócz ładnych okładek, jest to żmudna lektura. Owszem, nie twierdzę, że bohater ma być biedny itd, ale za dużo tego przepychu bogaczy i nudna historia powoduje, że nie mam ochoty na dalszą lekturę tego cyklu.

TOP 8: Brent Weeks - cykl Nocny Anioł
Czytając ten cykl nieziemsko się wynudziłam. Ja nie mam nic przeciwko temu, aby tomy były grube, miały ok 1000 stron i dużo opisów, ale jeśli jest to ciekawie napisane i akcja goni akcję. Czasem, gdy przywieje nudą, też może być, ale przeszkadzać mi zaczyna, gdy to nuda gra pierwsze skrzypce, a historia nijaka, jakich wiele.

TOP 9: Tim Lebbon - cykl Noreela
Słaba powieść, a raczej cykl. Nawet nie pamiętam, o czym to jest. Dobre powieści się pamięta, już nie wspominając o tych, które są naprawdę mocne i wybijające się. Słabe raczej szybko ulatują mi z pamięci, choć i takie niekiedy pamiętam. Wiem tylko tyle, że na pewno czytałam i jest to słabe.

TOP 10: Patryk Patykiewicz - Dopóki nie zgasną gwiazdy
I ostatnia pozycja to Dopóki nie zgasną gwiazdy, gdzie głównym bohaterem jest nastolatek. Nie mam nic przeciwko takim bohaterom, jeśli historia jest ciekawa, a tej pozycji nic się nie dzieje praktycznie ujmując. Nic poza tym, że akcja toczy się podczas zimy...

I to by było na tyle...

Brak komentarzy

Prześlij komentarz