Posted add: 21 stycznia 2018

Recenzja: #2 Wojna Światła i Ciemności

Salve.
Dzięki wydawnictwu AlterNatywne, mogłam przeczytać tę pozycję. Książka ta to fantasy, a że ja lubię ten gatunek najbardziej, stąd też mój wybór powieść. Choć tytuł sam sugeruje, o czym fabuła była, to jednak chciałam przekonać się, czy mi się spodoba.











Tytuł: Wojna Światła i Ciemności
Tom: Pierwszy
Autor: Forest Blackwood
Wydawnictwo: alterNatywne
Ilość stron: 400
Data Wydania: 27.03.2017
Wydanie I
Format: papier
Gatunek: fantasy
Podgatunek: high fantasy i heroic fantasy












Opis:
Poznaj uniwersum złożone z siedmiu magicznych krain, z których każda skrywa swój unikalny czar. Jednak przed wiekami przejścia pomiędzy nimi zostały pozamykane, a ich mieszkańcy stopniowo zapomnieli o swoich sąsiadach.
Pewnego dnia hrabia Artis z Królestwa Draxban odkrywa prastary mechanizm, jaki pozwala swobodnie przemieszczać się między krainami. Wraz z dobrodziejstwem pojawia się jednak zagrożenie, ponieważ część światów została skażona obecnością sił nieczystych, które teraz zaczynają ujawniać się i siać spustoszenie.
Pozostające dotąd w izolacji obszary wkrótce stają na krawędzi wojny, jaka przesądzić ma o ich losie. Aby stawić czoło demonom, wiedźmom i wampirom z mrocznego Lanar, ludzie są zmuszeni nie tylko zawrzeć sojusz pomiędzy sobą, ale także skorzystać z pomocy Aniołów.
Ani jedna, ani druga ze zwaśnionych stron nie przeczuwa jednak, że wojenna zawierucha obudzi jeszcze inną, o wiele potężniejszą siłę, która przez wieki trwała w uśpieniu.

Recenzja:
Lubię czytać fantasy. W szczególności high fantasy, stąd też nie było w tym nic dziwnego, że i dane mi było przeczytać Wojnę Światła i Ciemności, gdy tylko dowiedziałam się, że zostanie wydana.
Wojna Światła i Ciemności to pierwsza część cyklu o tej samej nazwie. Powieść ta jest wstępem w sumie do wszystkiego, więc też nic dziwnego, że natłok nowych informacji dotyczących krain, których łączna ilość to siedem. Tak samo, jak z bohaterami. Jest ich mnóstwo, ale ja akurat lubię, gdy nie jest to mała ilość. Jednak przy dużej ilości można się pogubić, jeśli jest to źle napisana powieść. Sam tytuł też zdradza, że głównym motywem będzie walka między tymi dobrymi a złymi. Po przeczytaniu, czytelnik czuje pewien niedosyt. Jeszcze czegoś brakuje, ale w związku z tym, że jest to seria, nie ma też, czego oczekiwać, że wszystko się rozwiąże i wyjaśni w jednej pozycji skoro ma być więcej.
Ogólnie nie jest źle. Choć jest trochę przewidywalna, bo to jednak jest to akurat tak napisana, że można przewidzieć, ale nie jest znów najgorsza. Jest to powieść, którą przyjemnie się czyta. Styl jest bardzo dobry. Taki spokojny. Nie twierdzę, że nic się nie dzieje, bo się co jakiś czas dzieje, ale nie jest to, aż tak mroczne i mocne. Widać też, że wydawnictwo przyłożyło się do tego, aby pozycja ta była dobrze skorygowana i zminimalizowała błędy. Chodzi tu konkretnie o to, że mało jest takich firm, które biorą pieniądze od Autora i przykładają się do swojej roli, jakim jest choćby znalezienie takiego redaktora, który by porządnie poprawił tekst.
Jedyne, czego mi zabrakło to podziału tekstu na rozdziały. To akurat drugi raz, gdy spotykam się z taką pozycją, w której nie ma rozdziałów. Z jednej strony to szkoda, bo trochę źle się czyta, ale z drugiej strony jest to jakieś ułatwienie dla Autora i ciągłości wydarzeń bez koniecznego przerywania. Mimo wszystko wolę, z punktu czytelnika, gdy te rozdziały jednak pojawiają się. Łatwiej się czyta.
Przy okazji jest to też pseudonim literacki Autora. Widzę też taki, jakby to określić, trend wydawania powieści pod innym nazwiskiem niż własne. Sama taki mam zamiar, więc rozumiem pisarza, że postawił na taki ruch.

Podsumowanie:
Moim zdaniem jest to powieść bardziej skierowana dla osób, które dopiero zaczynają z fantasy oraz wprowadzeniem do bardziej mocniejszych książek. Nie mogę też nie wspomnieć i o tych, że jest to prędzej dla osób od około 14+, którzy zaczynają swoją przygodę z literaturą fantasy, a nie chcą czytać na przykład o wilkołakach, jak to bywa w tym wieku, a Wiedźmin choćby jest zaś za mocną literaturą dla takiej osoby.

Ocena:
6/10 - może być

Tomy:
Wojna Światła i Ciemności |

1 komentarz: